Comments (0)Depilacja woskiem bądź depilatorem to obecnie najbardziej popularne metody usuwania niechcianego owłosienia, a to ze względu na liczne korzyści, jakie te metody ze sobą niosą. Przede wszystkim, dzięki wyrwaniu włoska wraz z cebulką, zapewniają kilka tygodni stuprocentowej gładkości, co w przedbiegach dyskwalifikuje takie metody jak zwykłe golenie.
Poniżej odpowiemy na kilka pytań związanych z tego typu depilacją.
Uspokajamy. Po depilacji nie odrośnie więcej włosków, co zostało udowodnione naukowo. Co więcej, badania dermatologiczne dowiodły, że regularne stosowanie depilacji zmniejsza liczbę odrastających włosków!
Wrażenie, że włoski odrastające po depilacji są ciemniejsze wynika z tego, iż nowy włosek ma swój naturalny kolor – podczas gdy poprzedni, usunięty podczas depilacji był już rozjaśniony pod wpływem słońca, mydła i innych czynników. Praktyka dowodzi jednak, że odrastające po depilacji włoski są coraz słabsze, a co za tym idzie jaśniejsze i delikatniejsze niż wcześniej.
Najlepszą porą na depilację są godziny wieczorne. Szczególnie po odprężającej kąpieli. Przez noc drobne podrażnienia znikną i już rano będziesz mogła się cieszyć idealnie gładką skórą, pozbawioną zaczerwienienia i podrażnień.
Najlepiej przeprowadzić depilację po ciepłej kąpieli lub prysznicu. Skóra jest wówczas czysta i odprężona. Pamiętaj jednak, żeby woda nie była za gorąca. Ważne jest też, by przed depilacją nie stosować żadnych balsamów, gdyż natłuszczą one skórę i włoski, które staną się przez to trudne do uchwycenia. Dzień przed depilacją warto przeprowadzić peeling, aby ułatwić dostęp także do wrośniętych pod skórę włosków.
Aby odczuwany podczas depilacji dyskomfort był jak najmniejszy, skóra powinna być odpowiednio nawilżona i odprężona. Dlatego pamiętaj zawsze o regularnym jej nawilżaniu. Ponadto dzień przed depilacją warto zrobić peeling, acz nie jest to warunek konieczny udanej depilacji. Pierwsza depilacja wydaje się bardziej bolesna. Ból możesz złagodzić, ochładzając skórę bezpośrednio przed zabiegiem np. kostką lodu czy sztućcem wyjętym z zamrażarki. Przy kolejnych depilacjach dyskomfort będzie się znacznie zmniejszał, bo skóra będzie przyzwyczajona do wyrywania włosków. Poza tym poszczególne włoski odrosną w różnym tempie, w zależności od dokładności ich wyrwania oraz fazy wzrostu, w której się znajdują, tak więc przy kolejnych zabiegach włosków do usunięcia będzie mniej. To jednak wiąże się niestety z nieco częstszą koniecznością powtarzania zabiegu, kiedy kolejne włoski będą stopniowo odrastać.
Z włoskami bardzo krótkimi poradzą sobie najnowocześniejsze depilatory, które posiadają innowacyjne systemy pęset. Z kolei włoski przylegające do skóry lub wrośnięte tuż przed jej powierzchnią możesz podnieść wykonując peeling lub delikatnie podważając je igłą przed depilacją.
Wrastający włosek zawija się i rośnie w kierunku mieszka włosowego, tworząc niewielką, czasem bolesną krostkę. Wrastanie włosków jest często wynikiem zbyt mocnego dociskania maszynki podczas golenia. Aby zapobiec wrastaniu włosków, regularnie stosuj peeling – pomaga on usunąć martwe komórki skórne i “oczyszcza drogę” włoskom, umożliwiając im prawidłowe odrastanie. Nie należy jednak robić peelingu bezpośrednio przed lub po depilacji, bo jest to zbyt duże obciążenie dla skóry. Dlatego wykonaj go co najmniej dzień wcześniej.
Pierwszy zabieg depilacji na pewno jest bardziej bolesny niż kolejne, więc po prostu zaciśnij zęby i nie poddawaj się. Potem będzie łatwiej! Możesz złagodzić odczuwany ból za pomocą kostki lodu, chusteczek znieczulających, lub sięgając po nowoczesny depilator umożliwiający depilację skóry podczas kąpieli – pod wodą, np. depilatory Silk-épil.
To normalne, że skóra po zabiegu depilacji jest podrażniona, delikatna i zaczerwieniona. Dlatego tuż po usunięciu wszystkich włosków sięgnij po odpowiedni preparat, który szybko i skutecznie złagodzi wszelkie niepożądane skutki depilacji.
Depilacja depilatorem elektrycznym pod wieloma względami przypomina tą wykonaną za pomocą włosku. W obu przypadkach włosek zostaje wyrwany ze skóry, całkowicie, wraz z cebulką. Dzięki temu ponowny odrost włosa następuje nie wcześniej niż za 3 tygodnie. Depilator jako taki posiada jednak kilka istotnych zalet, które odróżniają go od wosku, sprawiając, że w kategorii depilacji domowej depilator jest jedną z najbardziej popularnych metod.
Pierwszym czynnikiem, który odróżnia obie metody, jest czas wykonania. Depilator nie wymaga żadnych przygotowań, możemy wydepilować nim skórę w dowolnym momencie bez żadnego wysiłku i umiejętności. Obracające się pęsety usuwają kilka włosków naraz, a wydepilowanie nogi nie powinno zając więcej niż 20 minut.
Wosk zajmuje więcej przygotowań, nawet ten w plastrach, a już szczególnie ciekły wosk na gorąco, który wymaga podgrzania. Depilacja woskiem wymaga też większych umiejętności, gdyż nieprawidłowe oderwanie plastra skutkuje ułamaniem, a nie wyrwaniem włoska. W przypadku depilacji woskiem w plastrach, depilacja nogi także nie powinna przekroczyć 20-30 minut. Jednak wosk ciepły łącznie z podgrzewaniem może zająć troszkę więcej czasu.
Warto wspomnieć także o takiej kwestii, jak bolesność zabiegu. Wyrywanie włoska zawsze będzie odczuwalne. W przypadku depilatora odczuwamy umiarkowany ból podczas całej depilacji. Ból ten może być dodatkowo zmniejszony, jeśli sięgniemy po depilator ze specjalnymi chłodzącymi nakładkami, np. Philips. Satinelle Ice.
Zrywanie plastra z woskiem powoduje dość intensywnie odczuwany, gwałtowny ból, który jednak szybko przemija. Początkowo może to powodować duży dyskomfort, jednak po kilku zabiegach można się przyzwyczaić.
Problem wrastania włosków będzie towarzyszył obydwu metodom, jednak warto pamiętać, że większość nowoczesnych depilatorów posiada dodatkową nakładkę peelingującą, która skutecznie zmiękcza naskórek, ograniczając ilość wrośniętych włosków.
Warto pamiętać także, że wosk w niektórych partiach ciała może nie poradzić sobie z dokładnym usunięciem wszystkich włosków, a w takich częściach ciała jak partie bikini niedopuszczalne jest przyklejenie plastra dwukrotnie w to samo miejsce, ze względu na wrażliwość tych obszarów.
Na koniec przyjrzyjmy się kosztom, jakie ponosimy przy obu metodach. Depilacja woskiem w domu jest tanią metodą. Opakowanie plastrów możemy kupić już za niecałe 10 zł w drogerii, wosk do podgrzania wychodzi niewiele drożej, bo starcza na kilka razy. Z kolei depilator to wydatek rzędu 100-300 zł, jednak zakup ten wystarczy spokojnie na kilka dobrych lat.
Cóż więc sprawia, że niektóre kobiety sięgają tylko po wosk? Może nabyte doświadczenia w salonach kosmetycznych, które pozwala im na wykorzystanie maximum zalet wosku. Może lęk przed pęsetami depilatora, które przecież powodują zawsze jakiś ból, a może też niechęć przed dość sporym wydatkiem. Jednak sporo kobiet, które raz przekonały się do depilatora, nie zmieniłyby go na nic innego, i z powodzeniem stosują go do depilacji całego ciała, w tym także depilacji delikatnych okolic bikini
Skóra w okolicach intymnych jest niezwykle delikatna. Nic więc dziwnego, że po regularnym goleniu pojawiają się tam uporczywe, nieestetyczne krostki. Jak im zapobiec?
Przede wszystkim, do golenia używaj zawsze nowej maszynki. Nie oznacza to, że jednorazową maszynką faktycznie możesz ogolić się tylko raz, ale dwa tygodnie używania jednej maszynki to stanowczo za dużo! Dodatkowo do golenia używaj specjalnych żeli czy pianek, a po zabiegu posmaruj skórę łagodzącym kremem, np. Nivea czy przeznaczonym specjalnie do okolic bikini kremem 2Seduce.
Jeżeli pomimo tych środków nadal będą pojawiać się krostki, konieczne może być odkażanie skóry, co może być piekące i szczypiące, ale skuteczne.
Aby pozbyć się niechcianych krostek i czarnych kropek – znamion odrastających włosków – warto zastanowić się nad zmianą metody usuwania włosków. Golenie jest bowiem podrażniające oraz mało skuteczne – włoski odrastają błyskawicznie. Lepszą metodą będzie na pewno sięgnięcie po odpowiedni krem do depilacji. Przy jego użyciu raz na zawsze zapomnisz o brzydkich krostkach, a skóra będzie dłużej gładka i miękka, nie jak męski zarost – co często się zdarza w przypadku zwykłego golenia.
Drastycznym, ale skutecznym sposobem na zapewnienie długotrwałej gładkości bez notorycznych krostek jest sięgnięcie po wosk. Depilacja w okolicach intymnych jest dość bolesna, ale jak mówią zwolenniczki tej metody na całym świecie – warto chwilę pocierpieć, by zapewnić sobie miesiąc spokoju. Skóra pozostanie gładka, bez żadnych krost i czarnych kropek, oraz miękka w dotyku. Tu jednak uwaga – musisz zachować ostrożność, by uniknąć wrastania włosków. Może to bowiem doprowadzić znowu do powstawania krost – tym razem z wrośniętym włoskiem. Aby tego uniknąć, stosuj regularny peeling i przemywaj skórę odpowiednim płynem przeciw wrastaniu włosków.
Gabinety kosmetyczne, oferujące depilację woskiem w różnych odmianach, coraz częściej wzbogacają ofertę o popularną ostatnio depilację pastą cukrową. Metoda ta zdobyła uznanie w głównej mierze dzięki dobrym opiniom w Internecie. Kuszący jest także niski koszt pozyskania takiej pasty – możemy ją przygotować samemu w domu z takich prostych składników jak woda, cukier i sok z cytryny. Wiele kobiet jednak poddaje się, widząc nieudaną konsystencję samodzielnie przygotowanej pasty, i udaje się z tym do kosmetyczki.
Co nas czeka w salonie?
Zaskakującym jest fakt, że cena depilacji cukrowej w salonach przeważnie są w zauważalnym stopniu wyższe niż depilacji woskiem. Ponieważ wiemy, że koszt takiej pasty zasadniczo nie jest wysoki – pierwszy nasuwa się wniosek, że wysoka cena związana jest z wprowadzaniem oferty jako nowości. Jak się jednak okaże, jest to w dużej mierze związane też z czasem trwania zabiegu.
Obie metody depilacji – wosk i pasta cukrowa – różnią się już sposobem nakładania – wosk kosmetyczka nakłada ‘z włosem’ i zrywa ‘pod włos’. Z pastą cukrową jest dokładnie na odwrót. Miękką masę o kolorze klarownej żywicy specjalistka najpierw ugniata w dłoniach i gdy ta uzyskuje konsystencję podobną do modeliny, przyciska ją do skóry już napinając cebulkę włosów. Ważne jest, że do depilacji pastą cukrową potrzeba osoby doświadczonej. Jej nałożenie wymaga siły w rękach i pochłania dużo energii osoby wykonującej zabieg. Potrzebny jest bowiem silny nacisk na depilowaną powierzchnię ciała. Z tego powodu depilacja cukrowa odradzana jest osobom, które miewają problemy ze skórą naczyniową.
Depilacja pastą cukrową jest czasochłonna. Zajmuje w gabinecie dużo więcej czasu niż woskowanie, a to ponieważ kilkakrotnie trzeba depilować ten sam (niewielki) fragment skóry, zrywając pastę pod różnymi kątami (by wyrwać dokładnie włoski). Ten problem nie pojawia się przy wosku.
Pasta cukrowa daje świetne efekty i nie powoduje podrażnień. Skóra po cukrowaniu jest bardzo miękka – jak po użyciu balsamu – i nie ma na niej czerwonych kropek, które zostają przez kilka godzin po wosku.
Inny jest także odczuwany ból podczas depilacji. W przypadku wosku jest on skoncentrowany, trwa jedynie przez chwilę – podczas zrywania. Przy depilacji pastą ból, mniej intensywny, jest jednak odczuwany przez niemal cały czas trwania zabiegu: już od momentu nakładania pasty poprzez wielokrotne zrywanie włosów z tego samego fragmentu skóry.
Depilację pastą cukrową warto wypróbować w gabinecie, aby później móc z większym powodzeniem stosować ją w domu. Wizyta w salonie pozwoli nam podpatrzeć, jaka dokładnie powinna być idealna konsystencja pasty i jak ją odpowiednio nakładać i zrywać. Następnie możemy zdobyte umiejętności wykorzystać samodzielnie w domu. Początkowo mogą być pewne trudności, ale z czasem na pewno uda się dojść do wprawy.
Depilacja brazylijska cieszy się wielką popularnością, a to w dużej mierze za sprawą Hollywoodu, który pomógł wylansować modę na gładko wygolone okolice intymne u kobiet. Depilacja brazylijska obejmuje usunięcie włosów zarówno z łona, warg sromowych, jak i pośladków oraz okolic odbytu. W tradycyjnej wersji depilacji brazylijskiej pozostawia się wąski paseczek na wzgórku łonowym. W jej nowszej odmianie, tzw. depilacji hollywoodzkiej, usunięte są wszystkie włoski bez wyjątku.
Jak się wykonuje taką depilację?
Najczęściej kobiety sięgają za wosk do depilacji, przeważnie w specjalistycznych gabinetach kosmetycznych – pełna depilacja brazylijska może być bardzo trudna do wykonania samodzielnie w domu. Kosmetyczka może zastosować chłodzący krem który delikatnie znieczuli skórę, dzięki czemu odczuwany ból będzie trochę mniejszy. Pamiętaj jednak, że nawet wtedy ten zabieg nie będzie należał do przyjemnych. Warto się jednak poświęcić, wiedząc, że zapewni to nam do 4 tygodni idealnej gładkości.
Inną metodą może być zastosowanie pasty cukrowej, jednak stosunkowo niewiele salonów ma ją w swoich ofertach, a samodzielne przygotowanie i wykonanie zabiegu także może sprawić sporo kłopotu. Innym rozwiązaniem, lepszym dla samodzielnego wykonania, jest sięgnięcie po odpowiedni krem do depilacji, taki, który jest przeznaczony do miejsc intymnych. Raczej odradzamy golenie tych delikatnych okolic.
A może zwykła depilacja bikini?
W odróżnieniu od całkowitej depilacji brazylijskiej, depilacja bikini polega na usunięciu jedynie tych włosków, które wystają spod bielizny. Zapewnia to estetyczny wygląd. Dodatkowo, pozostawianym włoskom możemy nadać dowolny interesujący nas kształt, a często inwencja w tym zakresie bywa naprawdę zaskakująca. Depilacja bikini jest mniej czasochłonna i mniej podrażnia wrażliwe miejsca intymne. Możemy ją wykonać za pomocą maszynki do golenia, kremu, depilatora, plastrów z woskiem lub poprosić o pomoc kosmetyczkę.
Dużą zaletą zwykłej depilacji bikini jest to, że uniknąć w ten sposób możemy problemu wrastania włosków w miejscach blisko okolic intymnych. A każdy potrafi sobie wyobrazić, jak kłopotliwe może być pozbycie się wrośniętego włoska w tym miejscu. Jednak kluczową rolę w dobraniu odpowiedniej wersji depilacji ma przede wszystkim nasze poczucie estetyki i tego, co jest dla nas atrakcyjne.