This entry was posted on sobota, Styczeń 30th, 2010 at 11:15 and is filed under Inne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Powszechnie się uważa, iż do stosowania w domu najlepsze są dostępne w galeriach plastry do depilacji z woskiem na zimno, a wosk na gorąco przeznaczony jest do profesjonalnych zabiegów w gabinetach kosmetycznych. Faktem jest, że bezpieczniej udać się do kosmetyczki – zwłaszcza jeżeli nie mamy wprawy w takiej depilacji. Gorącym woskiem łatwo się poparzyć, czy zniszczyć ubranie, a osiągnięcie pożądanej konsystencji wosku wymaga nie lada starania.
Jednak pomimo to wiele kobiet decyduje się na depilację gorącym woskiem w domu, twierdząc, że taka metoda jest dużo bardziej skuteczna, a wizyta u kosmetyczki jest zbyt kosztowna.
Co potrzebujemy do depilacji woskiem na ciepło w domu? Oczywiście, wosk, np. marki Veet, albo Erbel. Warto zwrócić uwagę, czy wosk nadaje się do podgrzewania w mikrofalówce, czy konieczny jest zakup specjalnego podgrzewacza. Zawsze można też spróbować starego domowego sposobu – garnka z wodą, ale efekty mogą nie być zadowalające, bo ciężko jest uchwycić konkretną, pożądaną temperaturę.
Opakowania niektórych wosków na ciepło zawierają w sobie odpowiednie paski do depilacji, niezbędne do przeprowadzenia zabiegu. Jednak czasami ich ilość w opakowaniu jest niewystarczająca, a niektórzy producenci w ogóle ich nie dodają. Dlatego jest to kolejny konieczny zakup, na szczęście nie drogi. Najlepsze są paski fizelinowe, choć dostępne są także bawełniane. Możemy je dostać albo w formie pociętych pasków (100 sztuk ok. 17 zł), lub rolki (50 metrów – ok. 20 zł). Przyda się także szpatułka do nakładania i sprawdzania konsystencji wosku. Po depilacji niezbędna jest oliwka do usuwania pozostałości wosku ze skóry oraz odtłuszczacz.
Podobne artykuły: